Poznaj „Orlęta”: Patryk Figura

Dzisiejszym bohaterem cyklu Poznaj „Orlęta” jest drugi z naszych wychowanków: Patryk Figura. 18-letni skrzydłowy swoją dotychczasową karierę spędził pod skrzydłami trenera Jerzego Markiewicza, a w tym roku stawia pierwsze kroki na drugoligowych parkietach. 

Patryk swoją przygodę ze sportem zaczynał tak jak większość chłopaków w naszym mieście, czyli od piłki nożnej. Z myślą o dalszym rozwoju w tym kierunku wybrał klasę o profilu sportowym w gimnazjum. Dopiero później okazało się, że ta decyzja całkowicie zmieniła jego dotychczasowe życie, ponieważ trener Jerzy Markiewicz zaproponował Patrykowi treningi piłki ręcznej.

„Rezygnacja z piłki nożnej była dla mnie jedną z najtrudniejszych decyzji, ale wiedziałem, że na dłuższą metę nie będę w stanie tego pogodzić. Patrząc z perspektywy czasu, mogę powiedzieć, że nie żałuję. Jednak wtedy nie było to łatwe. Zaczynałem swoją przygodę z ręczną od zera, zdając sobie sprawę z zaległości. Początkowo trenowałem pięć razy w tygodniu i bardzo szybko się w to wkręciłem” – mówi Patryk.

Dzięki ciężkiej pracy na treningach, determinacji, wsparciu kolegów z drużyny i trenera nasz skrzydłowy bardzo szybko zaczął reprezentować barwy UMKS Orlęta Zwoleń w juniorskich rozgrywkach. „To był wspaniały czas, stworzyliśmy wyjątkową drużynę i wszyscy się wspieraliśmy. Mieliśmy naprawdę dobre wyniki i cieszyliśmy się z każdego meczu” – wspomina Patryk.

fot. kolekcja prywatna

Po okresie gry na szczeblu juniorskim skrzydłowy zdecydował się na grę w Zwoleniu, reprezentując barwy „Orląt” w seniorach. Z tamtej drużyny w naszym zespole zostało tylko dwóch wychowanków: Patryk i Kacper Marzęda, którzy razem przeszli przez wszystkie młodzieżowe rozgrywki. „Patryka znam w zasadzie od dziecka, ale zbliżyła nas bez wątpienia piłka ręczna. Każdego z tamtej drużyny traktuję jak brata, a fakt, że z Patrykiem zostaliśmy jako jedyni wychowankowie z tamtego okresu, powoduje, że się wspieramy i wzajemnie motywujemy” – mówi Kacper, z którego sylwetką możecie zapoznać się tutaj.

Nasi najmłodsi zawodnicy grę w „Orlętach” łączą z nauką, co jest dla nich sporym wyzwaniem. W poprzednim sezonie reprezentowali nasz klub w rozgrywkach III Ligi Mężczyzn, zapewniając awans do II Ligi: „Mało kto wierzył, że w tak małym mieście możemy grać na takim poziomie. Pokazaliśmy wszystkim, że dzięki ciężkiej pracy można zawalczyć o marzenia. Gra w II lidze jest dla mnie czymś zupełnie nowym. Cały czas walczę o swoje miejsce w zespole. Na każdym treningu staram się udowadniać swoją wartość”.

Patryk Figura na rozgrzewce przedmeczowej

Patryk nie ukrywa, że jednym z zawodników, który ma wpływ na jego podejście do piłki ręcznej w tym sezonie, jest jego imiennik – Patryk Kuchczyński: „Chciałem zdobywać doświadczenie i mam ku temu doskonałą okazję. Przyszedł do nas wielki zawodnik, jakim bez wątpienia jest Patryk Kuchczyński. Treningi z nim motywują mnie to dalszej ciężkiej pracy. Ma u nas ogromny szacunek, nie tylko jako asystent trenera. Dla młodszych zawodników to również mentor i kolega. Wiem, że mogę naprawdę sporo osiągnąć, ale muszę dawać z siebie sto procent na każdym treningu”.

Potencjał Patryka i ciężką pracę na treningach dostrzega też jeden z naszych bramkarzy – Kacper Kustra: „Patryk to młody i ambitny chłopak, który ma szansa na grę pod warunkiem, że z pokorą będzie ciężko trenował i uczył się od swoich kolegów. Co najważniejsze musi pokornie czekać na swoją kolej, bo za wczesne wejście może spowodować więcej szkód niż pożytku. Musi nauczyć się kontrolować emocje na boisku i zachować czystą głowę, a wtedy z meczu na mecz będzie tylko lepiej”.

Gra na poziomie II Ligi Mężczyzn jest sporym wyzwaniem dla młodych zawodników, ale Patryk z meczu na mecz prezentuje się coraz lepiej, wykorzystując swoje szanse. Jego idolami są Manuel Štrlek i Uwe Gensheimer: „Nie ukrywam, że staram się ich podpatrywać i starać się przełożyć niektóre elementy podczas mojej gry”.

Sebastian Konewka i Patryk Figura podczas treningu

„Gdyby nie trener Jerzy Markiewicz, pewnie nigdy nie grałbym w piłkę ręczną i dzisiaj by mnie tutaj nie było. Jestem mu wdzięczny za tę szansę. Wiem, że niedługo będę musiał podjąć decyzję dotyczącą studiów, ale na ten moment skupiam się na grze w Zwoleniu. Chciałbym jak najdłużej reprezentować ten klub i grać w piłkę ręczną” – kończy Patryk Figura.

Zostaw komentarz