Utrzymać pozycję lidera – zapowiedź meczu z AZS-em UMCS Lublin

Przed „Orlętami” kolejne wyzwanie. Po dwóch zwycięstwach na początku sezonu, w trzeciej kolejce II Ligi Mężczyzn w piłce ręcznej podopieczni Jerzego Markiewicza podejmą AZS UMCS Lublin.

Szczypiorniści ze Zwolenia bardzo dobrze rozpoczęli przygodę z II ligą, wygrywając dwa pierwsze mecze (29:24 z „Piotrkowianinem”, więcej tutaj i 26:24 z „Pabiksem”, więcej tutaj) i plasując się na pozycji lidera w tabeli grupy III A. Nasi rywale pierwsze dwa mecze przegrali (27:39 z Azotami Puławy II i 24:30 z Hutchinson Anilana Łódź), ale grają w mocno okrojonej kadrze, o czym mówi sam trener AZS-u – Patryk Maliszewski: „Nasz zespół bardzo się zmienił od poprzedniego sezonu. Przede wszystkim 80% drużyny to młodzi zawodnicy, którzy dopiero zaczynają swoją poważną przygodę z piłką ręczną. Pierwsza runda to będzie okazja do nauki i zgrania zespołu. Mecz z „Orlętami” będzie dla nas dużym wyzwaniem, ale postaramy się zaprezentować z jak najlepszej strony, pokazując dobrą piłkę ręczną. Dla moich zawodników będzie to kolejna okazja, żeby zbierać doświadczenie na parkietach II ligi i podpatrzeć doświadczonych szczypiornistów, których w Zwoleniu nie brakuje”.

„Orlęta” są faworytem tego spotkania, ale trener Jerzy Markiewicz podkreśla, że nie będzie to łatwe spotkanie: „Na pewno chłopcy są uskrzydleni zwycięstwem w Pabianicach, ale mamy doświadczenia z poprzednich spotkań i doskonale zdajemy sobie sprawę, że mecz meczowi nierówny. Teoretycznie zespół z Lublina jest od nas słabszy, ale to jest zespół doskonale znający realia pierwszej i drugiej ligi, mający naprawdę spore doświadczenie, więc nie będzie to łatwy przeciwnik”.

Trener Jerzy Markiewicz, fot. K. Przepiórka

W przeszłości w barwach AZS-u UMCS Lublin grał m.in. nasz bramkarz – Kacper Kustra, który podobnie jak trener podkreśla, że będzie to zupełnie inny mecz niż w Pabianicach: „Będzie to zupełnie inny mecz niż w Pabianicach. Przede wszystkim dlatego, że AZS UMCS Lublin to zespół o zupełnie innej charakterystyce. Grają tam młodzi szczypiorniści. I choć trzon drużyny to czterech/pięciu zawodników, to zespół dopiero się tworzy. Oba dotychczasowe mecze zagrali w okrojonej kadrze, ale w każdym z nich walczyli. Zawodnicy są dobrze przygotowani fizycznie i nie odpuszczają, biegając do samego końca. W zespole z Lublina jest kilku szczypiornistów, którzy może nie mają świetnych warunków fizycznych, ale potrafią wykorzystać każdą lukę w obronie. Jeżeli zagramy w defensywie tak, jak przez część meczu w Pabianicach, kiedy przeciwnik nie był w stanie rzucić nam bramki przez około 12 minut, to mecz może ułożyć się po naszej myśli. Trzeba jednak podkreślić, że nasi obrońcy z pewnością będą mieli sporo pracy z obrotowymi rywali i nie będzie to łatwe spotkanie”.

Przygotowania do meczu z AZS-em UMCS Lublin, fot. K. Przepiórka

Na ten moment UMKS Orlęta Zwoleń i KKS Włókniarz Konstantynów Łódzki to jedyne drużyny, które nie straciły punktów. Podopiecznych Jerzego Markiewicza w następnej kolejce czeka wyjazdowy mecz z „Włókniarzem”. Zanim to jednak nastąpi, „Orlęta” będą miały szansę na utrzymanie pozycji lidera w tabeli grupy III A. „Liczymy na gorący doping kibiców. Wygrana w tym meczu postawi nas w komfortowej sytuacji przed kolejnym wyjazdem, a tego sobie wszyscy życzymy” – mówi trener Markiewicz. Kolejny domowy mecz „Orląt” już 13 października o godz. 17:00. Naszym rywalem będą szczypiorniści Hutchinson Anilana Łódź.

Zostaw komentarz