Mimo porażki w Płocku walczymy dalej o I ligę! Przed nami mecz z KS Szczypiorniak Dąbrową Białostocką

Prawdziwą huśtawkę emocji dostarczyli nam w ostatnich tygodniach piłkarze ręczni UMKS Orlęta Zwoleń. Po efektownym zwycięstwie nad AZS AWF Warszawa 35-28 (do przerwy 21-15), gdzie dominowaliśmy przez całe spotkanie (najwięcej bramek rzucił Marzęda Kacper-11, Kuchczyński Patyk-6, Szpak Hubert i Cupryś Damian po 4) z optymizmem przygotowywaliśmy się do kolejnego spotkania. Jednak nasz rywal – drużyna SPR Handball Płock okazał się mocniejszy (25-31)

 

Mimo przegranej w Płocku w dalszym ciągu tracimy do lidera 3 punkty, martwi natomiast fakt zbliżania się do nas innych drużyn. Dąbrowa Białostocka traci już tylko 1 punkt (mając mecz zaległy do rozegrania), natomiast Azoty II Puławy tracą 2 oczka.

Nasz jutrzejszy rywal na parkietach II ligowych gra czwarty sezon. W sezonie 15/16 zajęli 12 miejsce (na 14 drużyn) w sezonie 16/17 miejsce 6, natomiast w poprzednim byli na miejscu 3. W obecnym sezonie najlepszym strzelcem zespołu jest Mateusz Łabieniec strzelec 84 bramek. Równie groźni mogą być: Sebastian Pers autor 77 bramek oraz Mateusz Bruszewski (43 bramki) i Adam Lewkowicz, który rzucił 39 bramek.

 

Damy z siebie wszystko

Zarówno zawodnicy, jak i trenerzy nie ukrywają że drużyna nie może pozwolić sobie na kolejne błędy. Każdy z zawodników podczas gry na boisku musi dać z siebie wszystko.

 

 – Doskonale wiemy, że po naszej ostatniej porażce nie ma już miejsca na błędy. Sytuacja w tabeli robi się dość napięta, a mecz z Dąbrową jest dla nas niezwykle ważny. Wiemy, że nasz przeciwnik ceniony jest głównie za mocną obronę. Skupimy się więc na dłuższej grze w ataku, której założeniem będzie znalezienie dziury w szeregach przeciwnika i rzut z czystej pozycji. Zdecydowanie musimy poprawić grę w naszej obronie i z każdej wybronionej piłki starać się skarcić przeciwnika kontrą. Jedno jest pewne jak zawsze damy z siebie wszystko i postaramy zapewnić się dawkę pozytywnych emocji naszym kibicom. – mówi Kacper Kustra bramkarz zespołu Orląt.

 

Margines błędu wynosi „zero”

Mimo przegranej z Płockiem bój o I ligę trwa nadal. Orlęta muszą stanąć na wysokości zadania i przed własną publicznością  zawalczyć o komplet punktów.

 

Patryk Kuchczyński był najskuteczniejszym zawodnikiem meczu z Płockiem, rzucił jedenaście bramek, fot. K. Przepiórka

– W sobotę czeka nas bardzo ważne spotkanie, mecz który może mieć kluczowe znaczenie w perspektywie awansu do pierwszej ligi. Mam nadzieję, że cały zespół wzniesie się na maksimum swoich możliwości i komplet punktów zostanie w Zwoleniu. Margines błędu wynosi „zero” więc na pewno będzie ciekawie. Serdecznie Wszystkich zapraszam na to spotkanie. – mówił szkoleniowiec Orląt Patryk Kuchczyński

Zostaw komentarz