Udany strat w nowy sezon! Warszawianka pokonana

W niedzielne popołudnie, punktualnie o godzinie 16.00 drużyna Enea Orlęta Zwoleń zainaugurowała drugi sezon w rozgrywkach II ligi piłki ręcznej. Naszym przeciwnikiem był zespół Warszawianka Warszawa. Mecz rozpoczął się upamiętnieniem zmarłego Prezesa i Trenera KS Enea Orlęta –  ś.p. Jerzego Grzegorza Markiewicza.

Po wyrównanym początku spotkania do głosu doszli zawodnicy naszego klubu. Dzięki dobrej grze obronnej oraz trafnych interwencjach Adama Lubawego w bramce w 12 minucie meczu odskoczyliśmy przeciwnikom na 5 bramek (wynik 9-4).

 

Nowi spisali się na medal

 

Z dobrej strony w I połowie meczu zaprezentowali się nasi nowi zawodnicy: Błażej Smyrgała, Kacper Tuszyński i Piotr Kacperski. Oczywiście nie wygralibyśmy jej bez wsparcia pozostałych zawodników ( 16-10).

 

Emocjonująca druga połowa

Druga połowa rozpoczęła się od dobrej gry zawodników Warszawianki, którzy w 38 minucie spotkania doprowadzili do wyniku 18-15. Podopieczni grającego trenera Patryka Kuchczyńskiego potrafili jednak odpowiedzieć przeciwnikom kontratakiem i w 54 minucie spotkania osiągnęliśmy bezpieczną przewagę 7 bramek, prowadząc 28-21.

 

Niestety ta bezpieczna przewaga trochę „uśpiła” naszych zawodników i przez ostatnie sześć minut meczu byliśmy w stanie rzucić zaledwie 1 bramkę. Duża liczba straconych piłek, błędy w podaniach oraz  niepotrzebne kary spowodowały zmniejszenie różnicy bramek do 2.

Mimo nerwowej końcówki meczu nasze zwycięstwo ani przez moment nie było zagrożone. Wynik końcowy  29-27.

Z przebiegu spotkania oraz gry podopiecznych zadowolony jest trener drużyny Patryk Kuchczyński.

– Nie ukrywam, że obawiałem się tego meczu. Mimo wielu godzin przepracowanych na treningach oraz rozegranych pięciu sparingach, nie mogłem przewidzieć jak wypadniemy jako drużyna, zwłaszcza że w zespole mamy kilka nowych twarzy. Presja towarzysząca każdemu z zawodników czasem paraliżuje i uniemożliwia pokazanie sowich możliwości. Mecz rozpoczęliśmy skoncentrowani i zaangażowani, co było widać po wyniku oraz samej grze. Przez 50 minut spotkania kontrowaliśmy sytuację na boisku, mecz jednak trwa 60 min i właśnie w ciągu tych ostatnich 10 niepotrzebnie pogubiliśmy się, dając rzucić sobie kilka łatwych bramek. Wkradło się wówczas kilka błędów nad którymi do następnego spotkania będziemy ciężko pracować. – mówił Patryk Kuchczyński, trener Enea Orląt

 

Ambicja, zaangażowanie, zgranie  oraz realizacja założeń taktycznych ponownie kluczem do sukcesu

Cała drużyna zasługuje na wyróżnienie, za ambicje i zaangażowanie. Pochwała należy się również za mądre rozwiązania taktyczne.

 

Na indywidualne laurki zasługuje m.in. Błażej Smyrgała, który udane akcje w ataku okrasił solidną pracą w obronie. Wiele dobrego na boisko wnieśli także nasi skrzydłowi, którzy łącznie zdobyli 9 bramek. Ponadto warto zauważyć, że nowi zawodnicy dzięki dobrze rozgrywanym piłką rzucili 10 bramek. Bez dwóch zdań należy także pochwalić bramkarzy, którzy broniąc w wielu trudnych sytuacjach pomogli utrzymać przewagę na Warszawianką.

 

Zostaw komentarz